Dziś w ogrodzie leje od rana, jest taka zgniła pogoda. Jest mokro ale ciepło, idealne warunki dla grzybów. W ogrodzie na obrzeżach modrzewia coraz więcej grzybów i to jadalnych. Jeden z nich ma już kapelusz 16 cm. I po co było jeździć daleko w las na grzyby, jak parę metrów od domu całe poletko grzybów.
Read MoreAutor: ogrodnik
Grzyby niekoniecznie te jadalne
Jesień tuż tuż to i ogrodnik wybrał się do lasu na grzyby. Na grzyby z aparatem fotograficznym, bezpieczniej dla grzybów i samego ogrodnika. Z napotkanych przedstawicieli grzybów tylko jeden był jadalny. Reszta grzybów mimo, że zachwyciła swą urodą ogrodnika, była raczej trująca. Całe szczęście, że ogrodnik sam na te grzyby nie chodzi, to kosz jadalnych grzybów się znajdzie. Pozatym… zawsze w odwodzie można wybrać się na pieczarki do supermarketu :))
Read MoreJeż w ogrodzie
Jeż to sympatyczny, acz kłujący gość. Jego obecność w ogrodzie jest niekłopotliwa, a nawet wręcz pożądana. Jest to zdecydowany wróg wszelakich owadów i ślimaków. Zamiast wydawać krocie na trucizną, albo jakby powiedziano w Indiach na „lekarstwo” dla ślimaków spróbujmy przygarnąć jeże do swojego ogrodu. Jak to zrobić? Jak przygarnąć do ogrodu jeża? Jeż to zwierzę lubiące ciche zakątki. Jeżeli nasz ogród jest choć trochę dziki, ma jakieś zakątki gdzie nikt nie chodzi, jest gdzieś jakaś szopa lub buda gdzie jeż może zamieszkać i przezimować, to jest duża szansa „przygarnięcie ” jeża.…
Read MoreOgród botaniczny w Powsinie
Dziś leje cały dzień, pogoda iście barowa. Do baru daleko to postanowiłem sobie poprawić humor oglądając film o ogrodzie botanicznym w Powsinie. Zawsze to promyk słońca choć na ekranie. Ogród botaniczny w Powsinie, a właściwie Ogród Botaniczny PAN powstał po II Wojnie Światowej, choć jego założenia i projekty powstały jeszcze w 20 leciu międzywojennym. Do 1990 roku była to niedostępna dla zwiedzających jednostka naukowa PAN. Od 1990 roku ogród botaniczny jest otwarty dla zwiedzających. W ogrodzie spotkamy kolekcję roślin egzotycznych, kolekcję róż, ogród bylinowy, kolekcję roślin górskich (takie polskie góry w…
Read MorePies ogrodnika
O psie ogrodnika pisał już Ezop w swej bajce o psie który nie dopuszczał koni do siana, sam nie jedząc go. Stąd też bierze się popularne określenie kogoś kto sam nie korzystając nie daje skorzystać z czegoś komuś. W moim ogrodzie są dwa psy ale tylko jeden z nich w pełni zasługuje na miano psa ogrodnika. Tym psem ogrodnika nie jest ten największy ale najmniejszy pies, chihuahua imieniem Dyzio. Dyzio czuje się panem ogrodu i ogromnym psem. Wszystko należy do niego, zwłaszcza jego miska i jego misie. Dziś rano rzucił…
Read More